Widzę, że kupiłeś nowy telefon.

Rewelacja! Jest świetny – czysty, lśniący, bez skazy. Bierzesz go ze sobą wszędzie. Do pracy, na spacer, na imprezę. Pierwsza rysa boli najbardziej. Twój telefon nie jest już nieskazitelny, a ta drobna kreska na wyświetlaczu skutecznie psuje Ci humor. A teraz wyobraź sobie, że rozmawiasz przez telefon w łazience. Tyle do zrobienia, zostało 5 minut do wyjścia! Przytrzymujesz Twój piękny smartfon ramieniem, żeby uwolnić ręce, a on jak na złość wyślizguje się i spada na kafelki…

Twoje serce zabiło mocniej? Spójrz na wyświetlacz. No właśnie… Pajęczynka od krawędzi do krawędzi. Największy twardziel zapłakałby.

Ta historia potoczyłaby się inaczej, gdybyś zaraz po zakupie telefonu pomyślał o odpowiedniej ochronie. Co to znaczy odpowiednia ochrona? Odpowiedź na to pytanie nie jest taka prosta. Szkła, folie, hybrydy. Z ramką, bez ramki, na cały ekran, na prawie cały ekran. I jeszcze jakieś 9H - co to jest 9h i dlaczego wszyscy o tym piszą? Przydałyby się też „plecki”, jakieś solidne etui. Ale skąd masz wiedzieć, czym się sugerować przy wyborze? Jeśli czujesz się zakłopotany, to trafiłeś w dobre miejsce.

Mam na imię Aleksandra i jestem tu po to, żeby opowiedzieć Ci o ochronie smartfonów. Krok po kroku i w odcinkach. Dziś zostawię Cię z tą przerażającą wizją, którą wymalowałam ku przestrodze. Jeśli uznasz, że potrzebujesz porady, zapraszam Cię do odwiedzania mnie częściej. Wkrótce wracam z garścią wskazówek. Do następnego!